środowo – robótkowo – książkowo

with 26 komentarzy

Jeśli środa to zabawa u Maknety – banerek z boku —->

Na moim froncie w międzyczasie się coś podziało (zapraszam do posta weekendowego), ale na dziś – to samo co tydzień temu – nadal tunika/sukienka alpakowa.Trochę niby do przodu, ale i trochę do tyłu. Ma już rękawki – za to ubyło kawałek z dołu, gdyż jak wspominałam 2 motki inny odcień mają więc sprułam z dołu na rękawki, a dół zrobię z tych innych. Obecnie jestem na etapie mieszania kolorów, żeby przejście było łagodniejsze – rządek jedną – rządek drugą. Także nie ma co pokazywać…

Czytelniczo też bez zmian – nadal Igrzyska – i nie mogę się oprzeć porównaniu tego co w tej książce sobie autorka wymyśliła, z tym co się dzieje na Ukrainie… no naprawdę podobnie. Dystrykt rządzący i pozostałe na niego pracujące…prezydent despota, który wmawia wszystkim, że działa dla ich dobra, a naprawdę demoluje ludzi i ich życie… Powieść to fikcja, ale jakoś tak całkiem realna się zdaje wydawać w obliczu ostatnich wydarzeń…

No ale żeby nie było bez fotek to zaszalałam sobie w e-dziewiarce… 🙂

I taki drobiazg dla koleżanki też w międzyczasie nakręciłam

PS i znalazłam druty, które już dawno uznałam za stracone 🙂

  • Drobiazg 😉 ma fantastyczne wiosenne barwy.

  • No to zaszalałaś! I z zakupami i ze sznureczkami, fajnie wyglądają:)

  • Piekne zakupy. 🙂 Ja tez zakupilam cos niedawno i juz poczta idzie 🙂 Naszyjnik swietny 🙂 A tak odnaleziona zguba to sama radosc 🙂

    • Mnie pierwszy raz poczta zakoczyła – niespełna 24 godziny od zamowienia do dostarczenia.

  • drobiazg ma cudne kolorki. zazdroszcze szaleństwa

  • Ja dopiero mam zamiar poszaleć, fajne te naszyjniki,muszę poszukać jak się je robi.

    • Ja szaleję młynkiem dziewiarskim – też w e-dziewiarce bywa – taki zamotek maks godzina kręcenia 🙂 ale można i ręcznie – też nie jest trudno tylko czasu więcej trzeba

  • Ja na szaleństwa mam zakaz a przydałby sie nawet dożytwotni:)))) Ale miło popatrzeć u innych. A sznurki ukręciłaś na maszynce czy ręcznie. Sytuacji na Ukrainie nie kimentuję, mam chłopa żołnierza zawodowego więc możesz sobie wyobrazić co czuję! Staram się chamować wyobraźnię:) Ściskam

    • Edi ja już dawno nie szalałam – i w zasadzie mimo, że mam cały karton to same pojedyncze motki, albo takie co to nie wiadomo co z nimi zrobić – chciałam tylko malabrigo ale koleżanka mi "wisiała" 2 motki no i delight był w promocji ech zreszta sama wiesz jak to jest 😉 Wyobrażam sobie Twój stres… trzymam kciuki żeby na pokazach siły się skończyło

  • sytuacja na Ukrainei przeraża mnie. Masz rację z tym porównaniem, wygląda to podobnie, choć w trochę innym świecie.
    Piękny naszyjnik ukręciłaś, a ile przy tym pracy, to nawet nie chcę myśleć!

    Anka

    • Aniu już wyżej napisałam – młynkiem kręcony więc godzina i po robocie 🙂

  • Ależ kolorowo u Ciebie:0 ) Sliczny zamotek 🙂

  • Piękne szaleństwo i pięknie nakręciłaś 😉

  • No wiosną powiało. Drobiazg jest przeuroczy, zakochałam się w tych kolorach.

  • Młynek – kolejny zakup, który planuję.. 🙂 Jednak jak by się miało siedzieć i i-cordem robić, to zdecydowanie dłużej by było 😉 Tych ślicznych włóczek zazdroszczę – pozytywnie oczywiście 🙂 Ja też sobie poszalałam lekko 😉 Pozdrowienia!

  • Ależ wspaniałe zakupy 😉 Może w sobotę też tak zaszaleję w e-dziewiarce, tylko stacjonarnie ;p

    • z jednej strony zazdroszczę z drugiej całe szczęście, że do Wrocławia mam tak daleko 😉

  • Jakiej wloczki uzylas do zamotania? …bardzo fajne kolorki wyszly 🙂

  • Jakie super kolory :D. Oj chciałoby się tak zaszaleć, a tu tyle motków w domu :). Miejmy nadzieję, że Putin tylko sprawdza reakcje reszty świata i da sobie niedługo spokój.

  • Sliczne te branzoletki. Fajne to porownanie do Ukrainy: despota, ktory wmawia ludziom, ze to dla ich dobra. Tam, to taka chora sytuacja, ze ktokolwiek sie dorwie do wladzy, to staje sie takim despota. pozdrawiam Hardaska

  • No proszę takie piękne włóczki, ciekawa jestem co tam planujesz na wiosnę.
    Zamotek śliczny.