Blokowanie dzianiny – jak i po co?

with 1 komentarz

Jeszcze nie tak całkiem dawno sama się zastanawiałam, o co chodzi z tym blokowaniem.

W starych gazetach z wzorami, na koniec opisu wykonania stało: wyprać i wysuszyć na płasko.

Ok, to było w sumie jasne – dzianin się nie wiesza, bo się wyciągają.

Ale tak szczerze, to nie za bardzo rozumiałam, po co prać nową rzecz?

I dosyć długo sądziłam, że chodzi tylko o odświeżenie po pracy. Bo w końcu ręce się pocą, czasem odłoży się robótkę na chwilę, a poleży dłużej, przykurzy się… O tym, że się kot na niej przekima na nie wspomnę.

I przyznaję, że rzadko kiedy prałam, zanim trochę ponosiłam.

Wtedy blokowanie robótki uważałam za taki sam wymysł, jak np. specjalny drut do warkoczy.

A wiesz dlaczego?

Bo wtedy robiłam głównie z akrylu, który się źle blokuje. Śmiem wręcz twierdzić, że wcale. No ale…

Co to jest to blokowanie dzianiny?

Ja zajarzyłam o co chodzi, kiedy zrobiłam sobie pierwszy sweter z czystej wełny i omal nie padłam na zawał, kiedy go włożyłam do wody. Najpierw ze zdumienia, bo pęczniał w oczach, a potem z przerażenia, bo po wyjęciu z wody był prawie dwa razy większy!!!

Płakać mi się chciało i zła byłam na siebie strasznie. Na etykietce włóczki było jak wół napisane, żeby robić na mniejszych drutach, niż się wydaje, bo puchnie w praniu…

Ale wtedy by mi zabrakło włóczki. Nie wiedziałam przecież, że aż TAK spuchnie!

No ale nic – nauczka była, a żeby go spruć musiał najpierw wyschnąć.

Rozłożyłam go więc na płasko, żeby jak najbardziej przyspieszyć ten proces, ale nie skupiałam się na układaniu równiutko i w ogóle. W końcu do prucia…

Jakież było moje zdziwienie na drugi dzień, kiedy okazało się, że nie tylko wrócił do sensowych wymiarów, ale ścieg wyglądał zupełnie inaczej. A tam gdzie leżało krzywo, krzywo zostało.
Miękkość i puchatość dostałam w bonusie.

I wtedy mnie olśniło. To jest to blokowanie!

To nadawanie ostatecznego kształtu dzianinie, zwłaszcza istotne w przypadku ażurów i wzorów strukturalnych.

 

Co się najlepiej blokuje?

Sztuczne włóczki zwykłe moczenie i upinanie mają w poważaniu. Z tego właśnie powodu nie warto robić misternych koronek z akrylu, czy innych sztuczności, bo nie będziemy w stanie wydobyć ich piękna.
Prasowanie/parowanie trochę pomaga, ale niestety cierpi na tym ogólny wygląd -wszystko staje się jakby płaskie.

Kolejny argument przeciwko sztucznym włóknom.

Blokowanie najlepiej wychodzi na naturalnych włóknach, ze wskazaniem na te pochodzenia zwierzęcego.

Wełna (zwłaszcza merino) plus woda, to prawdziwe czary.

Najbardziej widoczny, a wręcz niezbędny efekt uzyskasz przy wzorach ażurowych.

Dlaczego? Sama zobacz. Tak wygląda chusta z włóczki Drops Lace (baby alpaka i jedwab)

świeżo zdjęta z drutów

tak w trakcie blokowania

A tak po

 

Jest różnica co?

Teraz dochodzimy do sedna

 Jak się blokuje dzianinę?

  • zanurz ją w ciepłej wodzie (może być z dodatkiem preparatu do pielęgnacji np Euculan),
  • odczekaj kilka lub kilkanaście minut, aż dobrze nasiąknie,
  • delikatnie odciśnij namiar wody (ja zawijam w ręcznik i wałkuję kilka razy)
  • rozłóż do suszenia nadając ostateczny kształt – to jest kluczowy moment

Rozłożyć najlepiej na płaskiej powierzchni i upiąć szpileczkami  strategiczne miejsca – czyli je zablokować. Proste, nie? A efekt robi wrażenie.

Ja z braku lepszej możliwości blokuję na łóżku.

Jest to dość kłopotliwe, ale co zrobić. Matę co prawda posiadam, ale nie mam wystarczająco szerokiego skrawka podłogi, żeby ją ułożyć. Wykorzystuję też zwykłe szpilki. Zwykłe, ale koniecznie nierdzewne!

W tym przypadku, na szczęście nie musiałam uczyć się na swoim błędzie, ale metalowe szpilki rdzewieją w tempie błyskawicznym i zostawiają nieusuwalne plamy!!!

Profesjonalne sposoby blokowania

  • przy użyciu specjalnego drutu (zdjęcie linkuje do pełnej instrukcji)

blokowanie dziany z drutem

  • na specjalnej macie (zdjęcie linkuje do źródła)

blokowanie dzianiny na macie

  • czy wreszcie na ramie (zdjęcie linkuje do instrukcji jej wykonania)

blokowanie dzianiny na ramie

 

A Ty blokujesz swoje dzianiny? Może znasz jeszcze inne sposoby?

PS. Dla prezentacji chusty i omówienia szczegółów przewiduję osobny wpis 🙂