Dziergadanie

yarn along ————————————————->

Kolejna środa, a u mnie się zmieniła tylko wielkość robótki i część książki 🙂
W dziergadełku dotarłam do etapu, gdzie muszę zrobić rękawy i z tego co zostanie pociągnę w dół – więc nadal ciężko powiedzieć czy osiągnie długość wystarczającą do uznania jej za sukienkę – tunika będzie na pewno. Robię zupełnie na czuja – nie przymierzałam ani razu, więc albo wyjdzie super, albo porażka na całej linii. Żeby za nudno nie było to po boku leci pas oszukanych warkoczyków.
A czytelniczo trzecia część Igrzysk śmierci – teraz wszystko mi się układa zatem po raz kolejny stwierdzam, że jak coś jest w częściach to najsłuszniej zacząć od pierwszej;)
PS. dla niewtajemniczonych ja zaczęłam od trzeciej i byłam bliska uznania, że książka jest do niczego, bo nie idzie się połapać kto, co i dlaczego;) A tak – nadal utrzymuję swoje zdanie – bardzo fajna opowieść.
No i fotka z biegu – zrobienie zdjęcia bez kota nie wchodziło w grę…

  1. monotema pisze:

    Wczoraj chyba dawali "Igrzyska śmierci" w tv. Nie wiem, czy to na podstawie książki, którą czytasz. Wystarczyło, bym zobaczyła fragment i się przestraszyłam. Z oglądania zrezygnowałam.
    Kicia miła szalenie i cóż: bez kota żadna robota 😉

  2. edi-bk pisze:

    Ja wolę nie przeczytać niż czytać nie po kolei- zboczenie takie:) Kot to normalka, im lepsza włóczka tym szybszy kot. Ciesz się, że tylko się kładzie bo mój lepsze przegryza na małe kawałki, wielbiciel jeden! Kolor nieodmiennie mnie zachwyca. Uściski.

  3. Sylwia pisze:

    Pamiętam, że w szkolnej bibliotece rzadko udawało się wypożyczyć części w odpowiedniej kolejności. Wiedźmina przeczytałam w przypadkowym porządku :D. Igrzysk nie czytałam, ale widziałam film. Historia mnie nie zachwyciła, w tej tematyce mam swojego ulubieńca: Wielki Marsz- Stephena Kinga. Robótka ma super kolor, kot też niczego sobie ;). Pozdrawiam serdecznie.

  4. Już poznaję Twój czytnik na zdjęciu, nawet na miniaturce!!!
    rzeczywiście lepiej czytać od początku, choć mnie zdarza się różnie, głównie dlatego, że pożyczam książki z biblioteki i jestem skazana na to, co akurat dostępne. Oraz nie zawsze pani bibliotekarka zwróci mi uwagę, że biorę np trzecią część i czy czytałam poprzednie.
    Ale i jakaś rozrywka dzięki temu jest, więc nie narzekam 🙂
    robótka zapowiada się coraz ciekawiej, też nie lubię mierzyć w trakcie 🙂

  5. iglaiszydelko pisze:

    Ja nie biorę się za dzierganie ciuszków, tylko szaliki, czapki, buszuję w secend handach, wolę projekty szybkie, choć jeden pled robię już od roku.

  6. Odwazna jestes z tym nie mierzeniem. Podziwiam to. Kotek widocznie lubi byc w centrum uwagi, dlatego laduje sie na zdjecie. Pozdrawiam hardaska

    1. Beata, o niemierzeniu rozwinęłam się we wcześniejszym komentarzu. A kota się ładuje bo jej pasuje ta mięciutka wełenka i słowo daję ułożyłam robótkę odwróciłam się po aparat a ona już tu była.

  7. Wiola B pisze:

    Podziwiam Cię za konsekwencję w sprawie nie mierzenia, ja tak nie potrafię i mierzę na potęgę, próbowałam wypatrzeć oszukane warkoczyki , ale skrzętnie je przed nami ukryłaś:) Myślę , że tuniczka wyjdzie wspaniała, pozdrawiam.

    1. Wiola warkoczyki pokażę następnym razem z bliska:)
      A mierzenie a raczej jego brak to nie tak zupełnie w ciemno – bo że tak powiem schemat robienia (ilośc oczek, grubość włóczki i drutów) z grubsza przetestowany… tylko rodzaj włóczki a tu największe niespodzianki i tak po praniu więc co tam… robię

  8. Dziękuję w imieniu kota 🙂
    Z igrzyskami to moja wina – wrzuciłam na czytnik i miałam 3 pliki igrzyska śmierci … a że wrzucałam po kolei to na wierzchu była 3 część. Dobrze że wczesniej film obejrzałam to szybko skumałam że coś nie halo:)

  9. Olaboga pisze:

    Ślicznego masz kociaka 😉 Strasznie mi się podoba kolor Twojej tuniki 😉 Dobrze, że z Igrzyskami… wszystko Ci się ułożyło 😉 Mi też zdarza się zacząć nie od tej części, zwłaszcza, jak książka jest na końcu źle opisana

  10. hrabina pisze:

    "Igrzyska…" wciągnęły mnie bardzo, nawet po tym, jak obejrzałam pierwszą częśc. trzeci tom podobał mi się najmniej, a juz mój małżonek nie zgodził się z moją opinią.
    Ważne, ze robótki przybywa i jesteś wciąż do przodu z pracą.

    Anka

    1. ja pierwszą pochłonęłam drugą od razu ciągiem więc specjalnie nie zauważyłam przerwy – trzeciej mam jakieś 20% i jak na razie jest ok. Nie wiem czy robótki przybywa bo książka dobra czy odwrotnie ale zestaw mi się ładnie dobrał. Ciekawe czy będę miała skojarzenia ciuszka z książką hmmm/

  11. Ewa Kuacja pisze:

    Zgadzam się, serie książek to nie gazety, warto czytać od początku 🙂
    Kot widocznie również chce uczestniczyć w środowym spotkaniu u Maknety 😉 Ma parcie na szkło 😀

    1. na szkło jak na szło… ale na alpakę parcie ma bezsprzeczne 🙂

  12. janielka pisze:

    śliczności , piękny kolorek

  13. jolajka pisze:

    U mnie też nasz Feliks czesto się ząłapuje na zdjęcia 🙂 mnie ta seria zupełnie nie wciagnęła, może kiedyś zaczne jeszcze raz ?

    1. Ja chyba rok się zbierałam, zaczynałam też ze 3 razy ale jak poszło to poszło 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *