Zrobione na drutach

Czapki trzy i pierwsze WDiC w 2016r.

Od kiedy Makneta wypuściła fejsbukową wersję zabawy Wspólne dzierganie i czytanie (banerek z boku), dużo trudniej było mi się zmobilizować do blogowych postów.

Jednak jak sama Magda słusznie zauważyła, na fejsie wszystko trwa chwilę i znika przewinięte na tablicy. No i nie wszyscy korzystają z facebooka i nie wszyscy obserwują moją stronę ( a zapraszam! )

 

W ostatnim czasie robię głównie

Czapki na drutach

long walks czapki na drutachczapka Long Walks by Hania Maciejewska.

Wzór jak zawsze prowadzi za rękę,

Niebanalne warkocze, francuski ścieg nadający puchatości – ideał!

Do tego super miękka wełna (Super soft Lana Gatto).

 

 

 

one evening hat czapka na drutach

czapka One Evening Hat również by Hania

Zmyłka w nazwie, bo nie wiem jak długi by ten wieczór musiał być 😉
Ale dwa w zupełności wystarczą.
Wzór początkowo nieco wymagający, ale efekt bardzo wart zachodu.
Włóczka no name

wiatrakowa czapka

 Czapka WIATRAKOWA by Asja Knits

Z własnoręcznie farbowanej nitki
Do kompletu z chustą, której też widzę tu nie pokazałam (ech ten fejs)…
Bardzo przyjemna robótka, i bardzo fajna czapka – taka akurat na lekkie zimno.
Szkoda, że wyzwanie czapkowe się już skończyło, bo tym razem bym wyrobiła normę przed czasem 🙂 Teraz robię komplety – kominy dwa mam więc kolejne dwie czapki na drutach…
Chciałam też dziś  pokazać mój większy udzierg – ponczosweter – mój osobisty projekt z którego ja jestem dumna, a przyjaciółka zadowolona
Wczoraj zrobiłam zdjęcia – ale po wrzuceniu do komputera okazało się, że są bez-na-dziej-ne!

Do tego stopnia, że nie wiem czy coś się nie zepsuło w aparacie!
Wyglądają jak zrobione starą komórką – zero ostrości, pikseloza jakaś…
Może fajerwerki na mrozie mu zaszkodziły?
W weekend powtórka sesji…

Czytam też

Żeby nie było, że tylko dziergam trzy rzeczy na raz, to i trzy książki czytam !
  1. niemal podręcznik – o wordpressie,
  2. przyszłościowa – Biblia e-biznesu,
  3. … tak tak…. wciąż on – Szczygieł.
To książka, która już pobiła rekord jeśli chodzi o czas poświęcony na jej czytanie, mimo, że naprawdę mi się podoba.
I to, że jest jedną z grubszych jakie mi się dotąd trafiły jest tylko maleńkim usprawiedliwieniem.

Powiązane wpisy

  1. dziękuję 🙂 U mnie to przez to że na fejsa z telefonu wrzucam, dużo łatwiej i szybciej (choć jakość zdjęć cierpi). Ale obiecuję poprawę.
    Pozdrawiam

  2. Annette ;-) pisze:

    Bardzo ładne czapki, zwłaszcza druga i trzeci mi się podobają, bo w moich kolorach. Też się pogubiłam w pewnym momencie w tym, co na FB, a co na blogu pokazywałam, ale mam to już pod kontrolą, a przynajmniej tak mi się wydaje.

  3. ullak pisze:

    Cześć Kamila! Na początku – bardzo dziękuję za piękną chustę. Przepraszam, że nie pisałam wcześniej, ale byłam zakopana w inwenturze. Życzę spełnienia marzeń, zdrowia i radości w Nowym Roku!
    Ula (mama ADDikowej Laury:-))

    1. Bardzo się cieszę, że na żywo też się podoba!
      Pozdrawiam noworocznie
      buziaki

  4. Dziękuję bardzo za wszystkie miłe słowa!!!

  5. Piękne wszystkie trzy ale zakochałam się w żółtej! Boska!

  6. Kijankowo pisze:

    Śliczne czapy 🙂

  7. Wiola B pisze:

    Na niebieskiej sama traciłam palce, ale efekt rzeczywiście warty każdego powstałego pęcherza na palcach:)) Wszystkie trzy super:)

  8. jolajka pisze:

    Wszystkie czapki są super 🙂

  9. Anna pisze:

    Piękne czapki. Mnie urzekła niebieska.
    Pozdrawiam

  10. janielka pisze:

    piekniste czapki

  11. Ewa pisze:

    Ta niebieska już od dłuższego czasu mnie intryguje.
    Wszystkie wyszły Ci bardzo ładnie:))

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *