Dziergadanie

chusta i blackout

Dziś wreszcie moja sierpniowa chusta doczekała się zdjęć – chociaż takich na płocie 🙂
Inspirowana wzorem Hani Maciejewskiej Ajourette, ale jednak tyle w niej modyfikacji, że nie mam odwagi napisać wg wzoru – ominęłam pierwszą część ażuru, a drugą zrobiłam inaczej (lewa strona -zamiast prawych oczek lewe), przez co nie jest dwustronna.
O ile poprzednia wyszła inaczej z pośpiechu i niedopatrzenia, tak w tej zmiany były świadome i celowe.
szczegóły techniczne – włóczka Baby Cotton Gazzal ok 130g, druty 3,5

A że dziś środa to w ramach zabawy  “Wspólne dzierganie i czytanie” organizowanej przez Maknetę (banerek z boku) raport książkowy:
Siła nawyku chwilowo poszła w odstawkę. Jakoś mi nie pasowała ta lektura na plażę, więc zaczęłam czytać dawno ściągnięty Blackout (Marc Elsberg) – historia kiedy w większości Europy nagle wyłącza się prąd. Opowieść bardzo wciągająca zwłaszcza teraz kiedy we wszystkich wiadomościach straszą własnie załamaniem dostaw prądu. Mimo, iż pozornie nic złego się nie dzieje elektrownie jedna po drugiej padają. Próby opanowania sytuacji nie dają efektu i coraz większy obszar zostaje odcięty. Jeden człowiek przypadkiem odkrywa prawdopodobną przyczynę i wpada przez to w kłopoty… a w tle lekko apokaliptyczny obraz tego jak niesamowicie jesteśmy uzależnieni od energii elektrycznej…
Wciągnęło mnie na tyle, że chłopaki się moczyły prawie 3 godziny, bo jakoś mi się nie dłużyło 😉
Jedyne co mnie lekko irytuje to sposób prowadzenia narracji – akcja dzieje się jednocześnie w kilku miejscach i co parę minut przeskakujemy z jednego w drugie. Ale z drugiej strony podnosi to napięcie:) Polecam serdecznie !

Powiązane wpisy

  1. Annette ;-) pisze:

    Kolor, kolor ma przepiękny.

    Uzależnieni od energii elektrycznej? Oczywiście. I nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak bardzo.

  2. edi.es pisze:

    Podobna czy ty inna, ważne, że się tobie podoba. mnie też 🙂
    Książka na pewno daje do myślenia. Wystarczy odciąć dzieci od internetu na jeden dzień i można zobaczyć co to znaczy.

  3. Anna pisze:

    kolory jak najbardziej moje 🙂 oj będzie w tym roku chuściano na blogach 🙂

  4. Zahaczona pisze:

    Chusta fenomenalna! Piękny wzór i kolor!

  5. monotema pisze:

    Książka ostatnimi czasy bardzo popularna. Chusta piękna i płot niczego sobie :D:D

  6. Czajka pisze:

    I na płocie chusta bardzo malownicza. 🙂
    Książka też wygląda na ciekawą – i taki bonus dla kąpiących się! Trzy godziny laby. 🙂
    Pozdrawiam serdecznie!

    1. dziękuję i polecam 🙂

  7. Chusta przesliczna, ale mieszkasz w uroczej okolicy. Ja niestety takiego plotu z widokiem na las nie mam, kiedys robilam zdjecia chust rozlozonych na laweczce w parku. Tez sie da. pozdrawiam serdecznie Beata

    1. Dziękuję 🙂 Ten widok za płotem to stary cmentarz, ale rzeczywiście dla oka jest uroczo mimo, że niemal centrum miasta.

  8. Dziękuję bardzo za miłe słowa 🙂

  9. Yvonne pisze:

    Kolor powala na kolana.

  10. Kijankowo pisze:

    Cudna chusta 🙂

  11. marguerite pisze:

    Cudna chusta!
    A książkę zaraz zapisuję do przeczytania, bo jakoś tak strasznie lubię takie klimaty 😉
    Pozdrawiam

    1. dziękuję i polecam 🙂

  12. Ewa pisze:

    Piękna chusta Ci wyszła i ten kolor-super!

  13. Doriss pisze:

    Piękna. Kolorek śliczny.
    pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *