Komin w odcinkach – ścieg bambusowy

with Brak komentarzy

To już półmetek naszej zabawy kominowej! 

Zauważyłyście, że choć poziom trudności wzrasta, to wcale nie jest tak trudno?

Małymi kroczkami – zgodnie z zasadą, że

wszystko jest trudne, zanim nie stanie się proste

🙂

odc. 6 komina - oczka przekładane

Ale dziś mam dla Was też inną lekcję

Chcę Wam pokazać, że wcale nie trzeba osiągnąć wyższego stopnia wtajemniczenia, żeby uzyskać coś bardzo niebanalnego w prosty sposób.

Udowodnię  (po raz kolejny) i proszę puszczajcie to dalej

“umiem TYLKO prawe i lewe” oznacza, że możesz wszystko!

 

A Ty umiesz już przecież więcej – wiesz, że można zamykać oczka tak, żeby się układały w prawo, albo w lewo. Umiesz zrobić prosty ażur, oszukane warkoczyki, umiesz robić oczka przekręcone.

 

Ale zauważ, że to wciąż są tylko oczka prawe i lewe.

 

Co więcej, nie zawsze warto trzymać się szczegółowych wytycznych.

Czasem tak bywa, że popełniając jakiś drobny błąd lub nie do końca rozumiejąc opis  “odkryjemy” coś nowego – fajnego. 

 

Ja na przykład na samym początku swojej kariery dziewiarskiej sama odkryłam ryż.

 

Moja Babcia, która mnie uczyła robić na drutach, też umiała tylko prawe i lewe i wykorzystywała je w najprostszy możliwy sposób, czyli ściągacz i ścieg gładki. Co ciekawe krawcową była bardzo kreatywną.

Ja też zaczęłam od gładkiego, choć szybko urozmaiciłam go robiąc paski (o prowadzeniu nitki bokiem jakoś nie pomyślałam – obcinałam za każdym razem). Nigdy nie skończyłam tej robótki…

Ale ten ścieg ma to do siebie, że się zwija… widzisz to zapewne na początku swojego komina.

Zapytałam więc babci – jak ten ściągacz?

Babcia, jak to babcia, nie lubiła dużo gadać –  1 prawe, 1 lewe…I cześć.

 

Zrobiłam kilka rzędów i wyszło bardzo fajnie, tylko…coś nie za bardzo jak ściągacz… Wyszedł ryż.

Babcia aż się zdziwiła, jak ja to zrobiłam?

 

No jak?  1 prawe, 1 lewe – tak?

 

Jeden szczegół był istotny – ilość oczek.

Babcia zawsze nabierała parzystą. Dlatego 1 prawe, 1 lewe dawało jej ściągacz.

A ja nabrałam ile wyszło. Nawet nie policzyłam…A wyszło nieparzyście …

Tym sposobem za jednym zamachem nauczyłam się dwóch nowych ściegów.

I kombinowania 🙂

Co wykombinujemy w czerwcu?

 

Zadanie jest całkiem łatwe, to żeby nie było nudno (i za szybko) też będziemy kombinować.

 

A tematem przewodnim będzie ścieg bambusowy 

Techniką miesiąca ponownie będzie przekładanie oczka nad innymi – wykorzystywaliśmy to już przy oszukanych warkoczykach.

 

Dopowiem tylko, że w angielskich opisach ten moment jest to opisywany jako

pass stitch over (pso) – czyli przełóż oczko nad

pass = przełóż, over = nad

Ale tym razem, u nas będzie pass yo over (przełóż narzut nad oczkami).

Będziemy najpierw robić narzut i  chwilę później ten narzut przekładać – zatem ilość oczek w okrążeniu się nie zmieni.

 

Samo wykonanie będzie tak banalne, że chyba nawet film niepotrzebny 😉

Ścieg bambusowy

 

1 okrążenie: wszystkie oczka na prawo

2 okrążenie: *narzut, 2 oczka prawe, przeciągnij nad nimi narzut* – i to, co między **  powtarzamy do końca 

Prawda, że proste?

Filmik też jest – tradycję trzeba szanować – mam nadzieję, że coś zobaczycie, bo nie dość, że sposób robienia zasłania cały widok, to jak zwykle problem z ostrością i znowu skończyło się miejsce na karcie – na szczęście akurat wtedy, jak skończyłam robić – nie zdążyłam tylko się pożegnać i życzyć powodzenia – więc nadrabiam teraz – POWODZENIA 🙂

W najprostszej wersji możesz zrobić w ten sposób całe 10 cm zadania, ale…

 

…może odważysz się pokombinować?

Jeśli tak – zapraszam 🙂

Zanim zaczniemy, dla ułatwienia radzę zmienić sobie marker na taki odpinany (removable marker), albo na zwykłą agrafkę. Będzie się bowiem przemieszczał.

A kombinacja polega na tym, że przesuwamy wzór o 1 oczko, czyli pierwsze dwa okrążenia robimy wg powyższego opisu, ale w 3 okrążeniu robimy najpierw 1 oczko prawe i dopiero to, co było w gwiazdkach, czyli narzut, 2 prawe i przeciągamy.

Ponieważ mamy parzystą ilość oczek, na końcu przed markerem zostanie nam tylko jedno oczko.

Na ten moment marker wyjmujemy, robimy narzut, przerabiamy na prawo to ostatnie oczko i przekładamy narzut nad ostatnim i pierwszym oczkiem okrążenia. Marker wkładamy z powrotem, ale POMIEDZY tymi oczkami, które właśnie zostały oplecione narzutem.

4 okrążenie to wszystkie oczka prawe.

I powtarzamy tym razem 4 okrążenia przynajmniej, raz a najlepiej dwa, żeby było widać różnicę.

 

Jeszcze większa fantazja? Robimy wersję 4 okrażeniową, ale co drugi rząd zmieniamy kolor.

Wyjdzie coś takiego jak w moim komplecie (więcej szczegółów – klik)

 

A może masz jeszcze jakiś pomysł? Śmiało 🙂 

I pokazujcie swoje wersje – oglądam z uśmiechem wszystkie, choć fejsbuk mi ciągle utrudnia – a to komentarzy nie wgrywa, a to nie wysyła powiadomień… ale oglądam każde zdjęcie – słowo honoru 🙂

 

Podobało Ci się? Udostępnij :)

Dodasz coś od siebie?