Druty Knit Pro na żyłce – recenzja

with 12 komentarzy

W grupach robótkowych, co chwilę pojawiają się pytania:

Jakie druty kupić, które druty polecacie, które są lepsze Knit Pro czy Addi?

Odpowiedź na te pytania jest jedna… To zależy 🙂

  • zależy do czego ich potrzebujesz i ile jesteś gotowa zapłacić
  • zależy jak często i co dziergasz
  • a nawet od tego, z jakiej robisz włóczki i jakim ściegiem

Jedno jest pewne

Nie ma drutów idealnych do wszystkiego i dla każdego.

Postanowiłam jednak po kolei pokazać Ci druty, z których ja korzystam lub miałam okazję wypróbować.

Na pierwszy ogień pójdą te, których mam najwięcej i które chyba lubię najbardziej.

Druty Knit Pro

Wypróbowałam przynajmniej połowę z oferty tej marki i opinie mam dość skrajne.

Mają jedną cechę wspólną — są ładne.

Najczęściej używam drutów na stałej żyłce, więc na nich się skupię.

Druty Knit Pro Nova Metal

Druty metalowe, bardzo gładkie, lekkie i śliskie, z ostrym czubkiem i mięciutką, elastyczną żyłką. W ślicznym fuksjowym kolorze.

Pierwszą parę kupiłam właśnie dla tej żyłki.

Połączenie drutu z żyłką jest bardzo gładkie — drut zwęża się na końcu i to żyłka wchodzi w drut.samo przejście jest jakby zaokrąglone. Dzięki temu łatwo się przesuwa robótkę.

Druty są bardzo lekkie, bo zrobione z mosiężnych rurek, ale uwaga — pokryte niklem. 

Nie mam najmniejszych uwag do drutów z tej serii kupionych kilka lat temu. Ostatnio jednak nabyłam dwie nowe pary i nie wiem, czy miałam pecha, czy jakość poleciała, bo:

  • jedna para ma tępą, jakby mokrą żyłkę i robótka nie przesuwa się po niej tak gładziutko, jak na tych starych
  • druga ma żyłkę w porządku, ale same druty zalatują metalem. Delikatnie, ale ja mam nos bardzo wyczulony  na ten zapach.

Cenaok 20-25 zł za parę

Uwagi: Nikiel może uczulać. Druty raczej nie do włóczek skręconych z kilku nitek — ostry czubek lubi je rozwarstwiać. 

Moja ocena – 8/10

Czy kupiłabym kolejną parę? TAK

knit pro Nova metal czubki
ostre czubki

Z tej serii występują również:

  • zestawy — druty z dokręcanymi żyłkami o różnych długościach
  • druty proste
  • druty skarpetkowe o długości 10 mm i 20 mm. Jeśli są tak śliskie, jak te na żyłce to miałabym obawy o dzierganie na nich np. skarpetek.

Druty Knit pro basix aluminium

Z czarną żyłką, lekkie, matowe, więc niezbyt śliskie, ale nadal gładkie i baaardzo ostre.

Na nich nauczyłam się robić bez popychania palcem ;)

Te druty są ciepłe w dotyku, robi się więc na nich całkiem przyjemnie.

Żyłka giętka i gładka, bez pamięci, więc nawet jak zwinę ją w ciasne kółeczko, po rozwinięciu jest prosta. Łączenie jednak nie tak idealne jak w niklowanych. 

Kupiłam sobie dwie pary.

W jednej już przy pierwszej robótce urwał się drut przy samej żyłce. I wiem, że to nie jest przypadek odosobniony.

Czubki drugiej pary, po dwóch swetrach wyglądają tak…

czubki knit pro alu

Cena: ok 10-12zł – bardzo kusząca

Uwagi: czasem haczy na łączeniu. Mogą się szybko zepsuć.Dobre do ażurów, ale również nie polecam do rozwarstwiającej się włóczki

Moja ocena – 6/10

Czy kupiłabym kolejną parę? Raczej nie

Druty Knit Pro Zing

Mają różne opinie, ale ja je bardzo lubię.

Po pierwsze są ładne!

Każdy rozmiar jest w innym kolorze.

Nie ma więc problemu z ich odróżnieniem, a nawet gdyby, to rozmiar jest wygrawerowany na drutach.

knit pro zing

Czubki mają stosunkowo tępe, a raczej ścięte i nie zwężają się tak nagle, jak w metalowych.

Żyłka jest dość sztywna, ale się nie skręca i bardzo wygodnie się na niej robi.Sporadycznie się haczy (w jednym drucie tylko)

W mniejszych rozmiarach są bardzo lekkie i ciepłe w dotyku.

Mam jednak parę Zingów w rozmiarze 6,5 mm te i są zimne i ciężkie.

Być może w większych rozmiarach zastosowano inny materiał, aby dało się robić również z ciężkich włoczek. Tych grubych nie polubiłam.

Za to te króciutkie — do czapek — bardzo lubię.

To chyba jedyne druty z krótką żyłką, przy których nie bolą mnie ręce.

Cena: ok 30 zł (ze stałą żyłką)

Uwagi: mają ciut zaniżoną rozmiarówkę – 3,75 mm = 3,5 mm

Moja ocena – 9/10

Czy kupiłabym kolejną parę? TAK

Występują również:

  • w postaci zestawów — z dokręcanymi żyłkami
  • druty proste
  • druty skarpetkowe o długości 15 mm i 20 mm — te bym brała w ciemno.

Druty skarpetkowe Spectra Flair

Zapowiadało się świetnie.

Kolorowe, leciuteńkie, akrylowe i miały być bardzo trwałe.

Niestety nie przetrwały nawet pierwszej robótki.

Pierwszy drut pękł, zanim zaczęłam. Wyjmując robótkę z torby, zahaczyłam go rękawem.
Pech myślę, ale przeżyję… I tak korzystam z czterech.

Drugi niewiele później trzasnął mi w dłoniach – w trakcie pracy.

Na trzecim się podparłam. Miał prawo pęknąć.

Nie nacieszyłam się nimi zbyt długo. Wiele więc do powiedzenia poza tym, że są śliczne, lekkie, gładko wykończone i kruche, nie mam.

Cena: ok 10 zł za zestaw 5 sztuk

Uwagi: łatwo złamać, nadruk z rozmiarem wyciera się niemal natychmiast

Moja ocena – 3/10

Czy kupiłabym kolejny zestaw? Nie

Inne druty Knit Pro

Nie miałam jeszcze okazji wypróbować żadnych drewnianych drutów z tej marki.

Symphonie wood sa prześliczne, na pewno ciepłe w dotyku i nie stukają przy dzierganiu, a wiem, że niektórym to bardzo przeszkadza w drutach metalowych.

Z kolei brzozowe Basix Birch, do grubszych włoczek, mogą byc wybawieniem przy pracy z ciemną włóczką.

Mają dobre opinie, są prześliczne, ale zbyt często widuję zdjęcia połamanych, żebym się skusiła. Zwłaszcza że cena najniższa nie jest.

A Ty lubisz druty KnitPro?

Jeśli masz swoją opinię na temat opisanych przeze mnie drutów lub robiłaś na innych drutach tej marki, napisz proszę w komentarzu, co o nich myślisz.

Im więcej głosów, tym bardziej wiarygodna recenzja 🙂

Podobało Ci się? Udostępnij :)

12 Responses

  1. Marta
    | Odpowiedz

    Wiem, że post sprzed kilku tygodni, ale dopiero teraz go czytałam. Chyba jestem jedną z nielicznych osób, którą Knit Pro nie urzekły. Mam głównie te do łączenia i czarne żyłki. Żyłki są dla mnie trochę za sztywne, niestety się skręcają. Pierwszymi moimi drutami z Knit Pro były drewniane, i te lubię, ale od 5mm wzwyż. 3mm złamałam z własnej winy, bo się o nie oparłam, ale podejrzewam, że w rękach też mogłyby mi pęknąć. Za to jeden z 4mm poluzował się na łączeniu drewna i metalu i dodzierganie na nich było katorgą. Zingi i Nova mi się odkręcają od żyłki w trakcie dziergania, pomimo używania kluczyka, dodatkowo nadruk z rozmiarem na Zingach haczał mi się o bardziej włochate włóczki. Kolejnych drutów z Knit Pro nie zamierzam kupować. Stosunek jakości do ceny pozostawia wiele do życzenia.
    Zakochałam się za to w drutach ChiaoGoo, mają najcudowniejszą żyłkę z jaką się spotkałam. Dziergam ścisło i druty dla mnie muszą być śliskie i dosyć ostre bez elementów haczących. ChiaoGoo spełniają te wymogi doskonale. Przynajmniej te niełączone, które na razie mam. Marzę o zestawie drutów ChiaoGoo do łączenia, ale na razie ich cena jest poza moimi możliwościami. Więc kupuję czasem pojedyncze sztuki nie łączone, w rozmiarach, które potrzebuję, na żyłce 120mm, bo taka dla mnie najbardziej praktyczna.

    • kamila
      | Odpowiedz

      Dlatego ja nie mogę się do tych skręcanych przekonać. Chiagoo jeszcze przede mną a póki co mnie zachwycają chińskie.

  2. Monika
    | Odpowiedz

    Bezcenny wpis! Dzięki Tobie już wiem na pewno, których drutów z KnitPro nie sprowadzać do sklepu;-) Co do oceny Nova Metal to się całkowicie zgadzam. Ciekawa jestem, czy podobały by Ci się Trenz… Wpisy Komentatorek też bardzo cenne. Dziękuję:-)

    • kamila
      | Odpowiedz

      Do akrylowych chyba się zraziłam, ale kto wie? O bambusowych tez nie miałam najlepszego zdania zanim nie spróbowałam Kinki. Na pierwszy ogień pójdą jednak chyba Karbonz

  3. Renia
    | Odpowiedz

    Mam komplet drewnianych z odkręcanymi żyłkami. Ładne , lekkie, nie stukają. Bardzo je lubię mimo tego że w jednej parze łączenie jest trochę krzywe i robótka nie przesuwa się tak ładnie jak powinna. Lubią się złamać mi się zdarzyło zaraz za łączeniem i sobie naprawiłam. Teraz jeden drut ma trochę krótszy. Żyłki fioletowe bardzo fajne nie łamią się. Od niedawna posiadam też skarpetkowe. Są ok.

    • kamila
      | Odpowiedz

      Czyli w sumie potwierdzasz moje największe obawy – ale pewnie i tak kiedyś je wypróbuję 😉
      Teraz kiedy włoczki mam tak dużo, jakoś łatwiej mi przychodzi kupowanie drutów.

  4. Sylwia Pawlas
    | Odpowiedz

    Mam komplet zingów z odkręcaną żyłką,super sie nimi robi,są leciutkie i pięknie wyglądają. Na niektórych troche haczą i lubią sie odkręcać,polecam ale jak zbogatne to kupie lepsze

    • kamila
      | Odpowiedz

      jak zbogatnę :))))
      nie ma reguły…wczoraj miałam w ręku pony za 16 zl – szokująco dobra jakość.

  5. KATARZYNA ŚRODA
    | Odpowiedz

    Witam,
    świetna recenzja, ja próbowałam chyba większości KP, drewniane cudne, ZINGi ok, metalowe bardzo dobre (bo ja mimo wielu prób drutów drewnianych, akryle i plastiki odrzuciłam na wstępie, robótka musi płynąć a tu trzeba pchać :), wybieram dla siebie metalowe, te kocham i już, wielbię ten szczęk oręża przy robieniu :D) jednak moja ocena (może za późno się spotkaliśmy i nie znam wcześniejszej jakości) to marne 3+, wszystkie które mam się czepiają, jak nie oba to jeden na 100% (łączenie żyłki z drutem) na 2- ocenię ROYALE, no te to haczą na drucie, metalowy czubek-drewno i na łączeniu żyłki z drutem, robię najwięcej na zwykłych metalowych i ZINGach (one wszak też metalowe) ale bez papieru ściernego, takiego dla lakierników nie dałabym rady na żadnych, jakoś trzeba sobie radzić 🙂 może to też moja przypadłość, bo dziergam dosyć ścisło więc moje wymagania co do gładkości są większe, pozdrawiam Kacha

    • kamila
      | Odpowiedz

      Dzięki za obszerny odzew :*
      Fajnie ujęłaś- robótka musi płynąć – popieram!
      A papier dla lakierników muszę wypróbować – myślisz że na na bambusiaki, które kot poobgryzał też da radę?

      • KATARZYNA ŚRODA
        | Odpowiedz

        tak, świetnie się sprawdza do wyrównywania wszelkich zadziorków na drutach i szydełkach, wpadł mi w ręce przez przypadek a teraz mam zakupione trzy listki (kartony) różnych gładkości i poleruję wszystko co odstaje 🙂 bo te moje najlepsze z najlepszych (oczywiście jak dl;a mnie) choć podobno z gwarancją dożywotnią też mają małe wpadki… więc szkoda czasu na reklamowanie skoro papierek świetnie działa 🙂

    • Anka
      | Odpowiedz

      Warte wypróbowania są NOVA CUBICS z Knit Pro. To metalowe druty o kwadratowym przekroju. Mam jedną parę w rozmiarze 3,5 i bardzo sobie je chwalę. Występują na stałej żyłce i w wersji odkręcanej.
      Gdzieś widziałam informację, że zalecane są dla początkujących i faktycznie bardzo łatwo się na nich dzierga: lekkie, gładkie i metalowe, a kwadratowy przekrój sprawia że łatwiej podebrać oczka. Jedyny minus to taki, że się wycierają.
      Drugie w kolejności z ulubionych to też Zingi i Nova Metal, ale tylko w małych rozmiarach mi odpowiadają. Mam jedną 12 odkręcaną i robienie na niej to jest koszmar. Drut gruby, a żyłka cienka- sprawne i szybkie nałożenie włóczki na drut graniczy z cudem, poza tym bardzo bolą mnie ręce jak na nich dziergam. A wydawałoby się, gruba włóczka, grube druty to szybko pójdzie 🙂
      W skromnej kolekcji KP mam jeszcze jedne drewniane, takie kolorowe w rozmiarze 6, które kiedyś odkupiłam na dazarku. Mnie nie przypadły do gustu, bardzo ciężko z nich schodzą oczka, do tego są dość ostre i dziwnie mi się dzierga, bo nie stukają

Dodasz coś od siebie?