Chusta, Toto i komin Inspira cowl

with 3 komentarze

Wczoraj w ostatnich promieniach słońca, w cudnej scenerii czerwonych liści udało mi się zrobić kilka zdjęć tego co ostatnio wydziergałam

Będzie dziś zatem wyjątkowo więcej do oglądania, niż do czytania 🙂

Ostatnie moje udzieregi to chusty i komin z popularnych wzorów znanych projektantek

 1. Toto nr 2 by Asja Knits

Wzór troszkę zmodyfikowany. Ponieważ użyłam tej samej włóczki, co przy pierwszym podejściu, a pierwsze podejście wyszło ogromniaste, a jednocześnie zachwyciłam się wersjami w sensownym rozmiarze, tym razem nabrałam mniej oczek, żeby całość wyszła mniejsza.

Troszkę zmieniłam też wykończenie dołu – odpuściłam rzędy skrócone i u mnie jest na równo.

Teraz to wygląda tak jak powinno 🙂 Myślę, że mi się przyda do pracy na zimowe dni.

Konstrukcja jak to na Asię przystało wymyślna jak nie wiem. Taka to niby chusta, niby nie.

Robienie z jej wzorów to dla mnie prawdziwa przygoda – zero nudy.

włoczka Baby Wool Gazzal – bardzo mi podpasowala ostatnio – włoczka niedroga, dobrze znosi użytkowanie i dobrze się z niej robi

toto Asja knits

 

na tym zdjęciu kolory najbliższe rzeczywistości

2. Chusta Ajourette by Hanna Maciejewska

Tu dla odmiany pierwsza wersja bez żadnych modyfikacji 🙂

Ten wzór mi wyjątkowo podpasował – na drutach miałam, aż trzy chusty Ajourette – w pierwszej niechcący zrobiłam ażur po swojemu, w drugiej zupełnie celowo go zmieniłam. Dzisiejsza jest tak jak to wymyśliła Hania.

Włóczka Diva Alize – jeden motek batikowy i jeden jednolity. Na wiosnę i lato bedzie jak znalazł – włoczka jest chłodna w dotyku, ale swoje robi.

 

 

chusta ajourette

3.  Komin Inspira cowl

Tu odrobinkę inaczej podzieliłam te drabinki niż w oryginale.

To była robótka mobilna – jedna z tych, które większość nałogowych dziewiarek ma w koszyku – taka, co to ją się wrzuca do torby, a potem po prostu wyciąga i robi. Np w pociągu 🙂

Włóczka gradientowa i jednolita – mieszanka merino i akrylu – ciepła, wytrzymała i nawet można prać w pralce.

Zrobiłam sobie w zeszłym sezonie podobny z alpaki i wełny – nosiłam go niemal codziennie.

 

Nie mogę oprzeć się porównaniu, go nieba tuz po zachodzie słońca…
zachód słońca
Podsumowując jak widać, chusty, szyjogrzeje i kominy to to, co lubię robić najbardziej.
Wychodzi też na to, że moja kreatywność, zamierzona lub nie, też nie daje się stłamsić. Wykonanie przeze mnie czegoś dokładnie tak, jak sobie autor wymyślił, raczej nie jest standardem.
Podobało Ci się? Udostępnij :)

3 Responses

  1. […] edit: zdjęcia juz są – nowy wpis  […]

  2. Ewa
    | Odpowiedz

    Druga chusta jest fantastyczna – moje wariackie kolorki – bomba !

  3. Bajka
    | Odpowiedz

    Dziękuję za korespondencyjną konsultację. Ja również zmniejszyłam ilość oczek na początku i efekt jest podobny do Twojego pięknego Toto nr2. Fantastyczne zdjęcia – piękny kontrast z czerwienią liści.

Dodasz coś od siebie?